Ślązak w trasie 1: Walcownia w Szopienicach

0
52

W czasie pandemii koronawirusa przekonaliśmy się, że zamiast organizować dalekie zagraniczne wędrówki, możemy równie dobrze odpocząć w naszym kraju. Podążając tym tropem rozpoczynamy cykl “Ślązak w trasie”, prezentujący najciekawsze miejsca, które możemy odwiedzić w okolicy.

Naszą wędrówkę zaczynamy w dawnej walcowni Huty Cynku, gdzie 22 lipca odbyła się „Nocna szychta”, czyli nocne zwiedzanie muzeum hutnictwa cynku. Przewodnikiem grupy był ostatni nadmistrz walcowni, pan Janusz Stolorz, który przez 48 lat pracował w szopienickim zakładzie. Pan Stolorz dzielił się z nami swoim doświadczeniem i opowiadał jak krok po kroku obrabia się stop cynku. Nadmistrz tłumaczył również jak działają poszczególne maszyny.

Zwiedzanie rozpoczęło się od opisania funkcjonowania maszyny parowej. Warto przypomnieć, że wynalezienie przez Jamesa Watta maszyny parowej w 1763 roku jest przełomowym wydarzeniem, które zapoczątkowało rewolucję przemysłową. W muzeum hutnictwa cynku są, aż cztery maszyny parowe. Niestety nie są sprawne, a marzeniem pracowników jest uruchomienie przynajmniej jednej z nich. Zaletą nocnego zwiedzania były pokazy pracy maszyn. Odwiedzający mogli się więc przekonać, jak wyglądała praca w tym zakładzie.

W muzeum mieści się również wystawa zatytułowana: motocykle USA. Odwiedzający mogą podziwiać zabytkowe maszyny marki Harley-Davidson. Wszystkie pojazdy z wystawy są sprawne i kompletne. Wśród eksponatów jest kultowy motocykl z czasów II Wojny Światowej: Harley-Davidson WLA, czy pierwszy udokumentowany w Polsce model Harley-Davidson FE. Natomiast huty koło kopalni były miejscami, wokół których rozwijały się całe miasta.

Zachęcamy do odwiedzin muzeum i śledzenia oferty.