Fest Festival a mieszkańcy pobliskiego osiedla

0
67

Po raz kolejny w sierpniu wystartuje edycja festiwalu “Fest Festival”, a co za tym idzie, mieszkańców czekają liczne utrudnienia. Czy powtórzy się sytuacja sprzed roku, kiedy to na festiwal wniesiono wiele skarg? 

Festiwal co roku zbiera tłumy przyjezdnych oraz wszystkich chętnych, którzy chcą poczuć klimat wydarzenia festiwalowego w wielkim mieście. Na scenie w Parku Śląskim występują najwięksi artyści zagraniczni jak i polscy. Jednak czy ta radosna atmosfera jednej z największych imprez w Polsce na pewno służy wszystkim? 

Festiwal odbywa się w parku, który jest ogólnodostępnym miejscem. Natomiast przed, w trakcie i po festiwalu, władze Parku Śląskiego zamykają główną część, by tam mogło odbyć się wydarzenie. Kolejną kwestią jest bliskość ZOO, gdzie zwierzęta do późnych godzin nocnych muszą wysłuchiwać głośnej muzyki, nie wspominając już o zwierzętach dziko żyjących na terenie całego parku. Niestety, nikt z organizatorów nie kontaktował się z władzami ZOO.

Dźwięki wydarzenia niosą się w promieniu kilku kilometrów,  nawet w nocy do 3 lub 4 nad ranem. Impreza utrudnia normalne funkcjonowanie mieszkańców. W trakcie trwania festiwalu do mieszkańców pobliskich osiedli dobiega głośna muzyka, która utrudnia sen czy życie mieszkańców. Jednym z najbardziej narażonych na hałas jest sąsiadujące Osiedle Tysiąclecia. Mieszkańcy wysyłają skargi, informują policję i straż miejską, że nie mogą normalnie funkcjonować. 

Kończący się festiwal niesie za sobą zaśmiecony park oraz zniszczone tereny zieleni, które nie zostają odświeżone przez cały rok, co jest niezgodne z ustaleniami zawartymi w umowie między parkiem a festiwalem.

Czy kilkudniowa zabawa nie powinna być przeniesiona w miejsce takie jak Muchowiec? Coroczne problemy po odbyciu się festiwalu i skargach mieszkańców nie działają pozytywnie na PR wydarzenia. Być może centrum miasta to nie jest dobre miejsce dla tak dużych koncertów.